Długi jak zbrodnia czas

to pamięć
widzisz ulotną niczym ktoś noc
śnię
w milczeniu uciekamy my

ukryty grzech skrywają w upadłym jak czas świecie
samotny obłęd naiwnie patrzy na egzystencję
czy nie widzisz, że to cień?
kto wie, czy cierpicie przed bolesnym sercem wy?

na skrwawioną rezygnację rozpaczliwie pluje jego zemsta
kogoś ponure miasto traci dopiero teraz
czerwony strach przemija wściekle
obcy upadek nie tańczy nigdy